NEW ROME – Inselbergs

Inselbergs

Polski ambient ma się bardzo dobrze, o czym świadczą zeszłoroczne albumy Emitera, Jacaszka czy NEW ROME. Ostatni z nich, czyli Tomasz Bednarczyk, w listopadzie krążkiem Elsewhere (wyd. Requiem Records) zwieńczył swój intrygujący, całkiem immersyjny tryptyk. Producent nie zaprzestaje artystycznych poszukiwań i z początkiem lutego zaprezentował kolejną garść świeżych kompozycji.

EP-ka Inselbergs doskonale wpisuje się w nową falę ambientu: przekraczającego ramy gatunkowe, śmiało wpadającego w synkretyczny flirt z IDM-em, minimalem czy modern classical. Wrocławianin z powodzeniem eksploruje głębię syntezatorów, które uzupełnione o klawiszowe tła nadają muzyce dość kosmicznego, chciałoby się napisać new age’owego charakteru. Choć to tylko trzynaście minut, przy odrobinie skupienia można odpłynąć do alternatywnego świata znajdującego się gdzieś na styku dokonań Loscila, Rival Consoles czy krautrockowych klasyków. Biorąc pod uwagę częstotliwość, z jaką New Rome wydaje kolejne płyty, na kontynuację twardzielców (dosłowne tłumaczenie tytułu) nie trzeba będzie długo czekać, ale zapobiegawczo napiszę – chcę więcej!

A, i tak przy okazji, gdyby ktoś potrzebował nagłego i wartościowego kontaktu z ambientem – polecam esej Lawrence Englisha dotyczący genezy, rozwoju i przyszłości takiej stylistyki. Dziecku Briana Eno stuka w tym roku czterdziestka, więc okazja do poszerzenia swojej wiedzy nadarza się znakomita.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s